|
24
lipca |
PKP górą jest !!!!brak komentarzy »
06:01, Ogólne, napisał: bgorczynski
|
Nie uwierzycie skąd i o której piszę, jak również co mnie spotkało.
Otóż wsiadłem ja sobie wczoraj o 18:35 do pociągu do Wrocławia, żeby dojechać na 23:50 i pójść grzecznie do hotelu, wyspać się i od rana załatwić sprawę na miejscu. Jest 6:51 a ja wciąż jestem w tym pociągu i krążymy zwiedzając Wielkopolskę i Dolny Śląsk. Przyczyną były zwalone drzewa, które pociąg omijał jak w slalomie gigancie. Opony piszczały, a on wciaż zmieniał kierunek. Ciekawe bo w Kluczborku był 2 razy!!!! Czapki z głów dla usługodawcy PKP.
Bo ja rozumiem, że jest potężna awaria i wydajność usługi spada (dostępność nie bo nas nie wywalili w nocy w Lesznie, choć przesadzili do innego pociągu). Chodzi o:
- kompletny brak planu awaryjnego
- kompletny brak komunikacji do użytkownika, którego wozi się w kółko i nie mówi co się dzieje
- kompletny brak próby zapewnienia minimum satysfakcji (ludzie z Warsu śpią i nawet kawe ciężko dostać, a w toalecie zabrakło papieru)
W takim kraju przyszło żyć. Już myślałem, że PKP się zmienia, że pojawiają się nowe wagony. Ale niestety dziś zrozumiałem, że PKP to jednak coraz dłuższe czasy dojazdów, zero obsługi klienta, dramat organizacyjny.
Humor poprawia mi tylko wygonienie kupców z hal pod PKiN, bo to dowód, że Prawo i Sprawiedliwość to nie tylko hasło wyborcze jednej partii, ale że prawo jest egzekwowane. Wczoraj też rozmawiałem z moim kolegą, a obaj ostatnio kończyliśmy 40 lat, o filmie “Czterdziestolatek”. Zgodnie przyznaliśmy, że jednak żyjemy w lepszych czasach niż tamtem czterdziestolatek i nie zamienilibyśmy się. Och gdyby nie to nasze kochane i jedyne PKP.