26
października

Odkładanie w czasie

00:49, Ogólne, napisał: bgorczynski

Siedzę w Barcelonie (załatwiam sprawy w itSMF International) i myślę o swoim stosunku do własnego zdrowia. Tuż przed wyjazdem odebrałem wynik rezonansu kręgosłupa i nie jest najlepiej. A doktory już od miesięcy zaganiają mnie na rehabilitację, ale przecież są ważniejsze sprawy, a ta musi poczekać, bo …. Ale nie mam zamiaru się skarżyć na samego siebie. Widzę tu jednak pewną analogię do tej mojej głupoty.

Słyszę często po rozmowie o procesach, jakości i efektywności, że zajmiemy się tym później, bo teraz mamy ważne projekty lub podstawowe rzeczy do wysprzątania. Okazuje się, że nic głupszego nie można powiedzieć. Jakie projekty i tematy są ważniejsze niż organizacja pracy, jakość usług i elementy organizacyjne ją wspierające? Poczta elektroniczna, konsolidacja, zakup 1000 PCtów? Pewnie, że fajnie zrobić duży przetarg i zasłaniać się jego pracochłonnością, pewnie, że wdrożenie systemu to duże zadanie, ale kto powiedział, że CIO musi wdrażać osobiście.

Niestety w każdym z przypadków, gdzie odkładane są na dalszą chwilę zmiany i transformacja organizacji, pogłębia się dysfunkcja, pojawiają się osteofity organizacyjne, pojawiają się coraz większe bóle i im są one potężniejsze tym trudniej je będzie wyleczyć. Okazuje się, że jak będę mój kręgosłup tak dalej traktował i nie będę go leczył, to skończy się operacją. Tak samo będzie z organizacją IT i potwierdzają to przykłady “gasnących gwiazd” niektórych CIO. Bo przy potężnym bólu trzeba ciąć i to od razu wiadomo gdzie. Bo nie my wtedy tniemy, ale porządny chirurg, który ma w ręku badanie rezonansem (porządny przegląd zewnętrzny IT), skalpel, znieczulenie i pomoc pielęgniarską.

Warto pomyśleć szanowni Managerowie, czy aby na pewno są ważniejsze tematy niż leczenie swoich zespołów.

PS. Barca wygrała 6:1 i to była klasowa usługa. Zostałem “zaspokojony” jako kibic. Zapłaciłem 4 razy więcej niż na Legii, ale grali piłkarze, a nie kopacze amatorzy. Czyżby kolejna myśl, że czasami dobrze trzeba zapłacić za specjalistę, żeby mieć efekt końcowy na wysokim poziomie. Ale nie zawsze dowolne pieniądze jak pokazuje przypadek Realu !!!!

Dodaj komentarz